|
bardzo fajne fotki Forum fotograficzne Aparaty - recenzje coolowych modeli np.Canon |
niedziela, 11 kwietnia 2010
A jednak wyrok dla Peji
Zielonogórski sąd szóstego kwietnia 2010 roku wydał wyrok w popularnej już rozprawie Peji. Raper musi zapłacić sześć tysięcy grzywny, koszta sądowe oraz jeszcze nieco pieniędzy na fundacje i dla poszkodowanego. Kara może wydawać się zbyt łagodną – szczególnie biorąc pod uwagę to, że ojciec poszkodowanego domagał się więzienia w zawieszeniu. Tak się jednak nie stało i raper będzie musiał zapłacić łącznie około piętnastu tysięcy złotych. Kwota dla przeciętnego Polaka ogromna dla niego wcale taką być nie musi, ale nie będę zaglądał Peji do portfela, bo nie taki jest cel tego artykułu. Chciałbym przy okazji poruszyć temat ogromnego niebezpieczeństwa, jakie czyha w miejscach jak najbardziej publicznych. We wrześniu ubiegłego roku na hip-hopowym koncercie Peja nakazywał znajdującej się tam widowni rozprawienie się z jednym z gości. „Wiecie co macie z nim zrobić!” – właśnie te słowa są tymi, za które raper będzie musiał ponieść koszta pieniężne. Wypowiadając te słowa Peja zapewne nie zdawał sobie sprawy, że za chwilę dojdzie do pobicia całkowicie niewinnego piętnastolatka. Raper wzywał do zaatakowania go z tego względu, iż rzekomo miał on przez cały czas trwania koncertu pokazywać artyście obraźliwy gest. Jak pokazały powtórki, tak nie było i piętnastolatek został pobity za coś, czego nie dokonał. Filmik z tego zajścia jest dostępny do obejrzenia w Internecie i chyba każdy, kto ma stały dostęp do sieci już go widział. Nie wiem, czy może to być przykład tego, jak niebezpiecznie jest na koncertach hip-hopowych. Wiem jednak, że zachowanie rapera jest niedopuszczalne i należy lepiej zabezpieczać koncerty przed takimi zajściami. Być może najlepszym wyjściem byłoby lepsze rozmieszczenie ochrony oraz osób dbających o bezpieczeństwo. Na sam koniec jeszcze mam taką małą dygresję, która świetnie będzie podsumowywała całe to zajście. Peja podczas koncertu powiedział coś w stylu: „wszystko na mój koszt” – jak się okazuje były to słowa prorocze, gdyż artysta poniósł nie mały koszt w wysokości utraty reputacji oraz około piętnastu tysięcy złotych.
czwartek, 03 grudnia 2009
Kobieto na litość boską jak jedziesz !!!
|